ELQUATRO NAGRANIA
Kaees
KAEES
Uchodzi za doskonałego obserwatora. Gdzieniegdzie nazywany jest nawet miejskim socjologiem. Trochę ze względu na umiejętność, poniekąd też przez iście profesorski wygląd. Zwłaszcza znoszone okulary, w tym przypadku opiniotwórcze, pozwalają mu na dostrzeganie znacznie większej ilości podejrzanych zachowań, rzeczy i zjawisk niż społeczna pozostałość. Notorycznie śpiący, ponieważ sypia właściwie w śladowych ilościach. Sen jest pobratymcem śmierci w końcu, jeśliby zawierzyć słowom Nasira Jonesa. Rozpoczął ekspedycję poszukiwań słonecznych poranków po wyimaginowanych skansenach. Zapachniało abstrakcją? Istotnie, ponieważ wspomniana abstrakcja wiernie odzwierciedla swoisty charakter i klimat brzmienia, pochłanianego ostatnio przez niego. Przesłuchał wszystkie płyty wydane przez naszą planetę, a przynajmniej sprawia takie wrażenie. Zatem nie wymagajmy poświadczeń na otwarty umysł i wszechstronność jego upodobań. Stawia jednak na piedestale chłodne brzmienia i nierówne dźwięki automatu perkusyjnego. W zgodzie z lokalnymi korzeniami dłubie jak na szychcie, lecz w literach i elektronicznych melodiach. Dzięki czemu spełnia się na wielu płaszczyznach i zaangażowany jest w kilka projektów. Oddany miłośnik brytyjskiej kinematografii i herbaty. Również Pączków i – co najbardziej dziwne – nawet takich bez lukru. Autorskie wideoklipy Looptroop Rockers, niezależnie od ich konceptualnych pomysłów i intrygujących rozwiązań, zawsze ocenia przez pryzmat fikuśnej brody Promoe. Szansę w tej dziedzinie mają bowiem nieliczni, włącznie ze stawiającym pierwsze kroki Kaeesem. Prawdziwy koneser twórczości Jay Dee, pomimo tego, że pojęcie prawdziwości zostało pożarte przez nadmiar bezguścia.
